Literacko i fotograficznie. Wcześniej: w kąciku z książkami ...
Blog > Komentarze do wpisu

PERYFERIA: koniec bez końca

Plan, jak być może niektórzy pamiętają, był ambitny. Wykonanie bynajmniej nie rozczarowuje, tyle że z pierwotnymi założeniami to ono za wiele wspólnego nie miało ;) Czytanie rozłożyło mi się dość różnorodnie. Znalazło się trochę egzotyki, ale zaglądnęłam też do europejskich państw, z których literatura, z niewiadomych przyczyn, nie trafiała w moje ręce. Cała lista prezentuje się tak:

Niestety cztery ostatnie pozycje nie doczekały się do tej pory recenzji, i zważywszy na wspomniane już ostatnio komplikacje raczej marne szanse, by zmieniło się to w tym roku... Pozostaje mi więc tylko zobowiązać się do nadrobienia zaległości w 2010 !

A następnym razem już chyba nie będę planować ;)

Padmo droga! Dzięki serdeczne za organizację! Podziwiam, że to wszystko ogarniasz ;):) I dzięki wszystkim za towarzystwo i inspiracje, które powodują, że peryferyjne wyzwanie zdaje się nie mieć końca. Ja przynajmniej ciągle mam chęć na odkrywanie kolejnych niezbadanych zakątków literackich, czego i wam życzę!


Aktualizacja z 02.02.2010: czekają już tylko trzy ;)

poniedziałek, 28 grudnia 2009, net.a.a

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
claudete
2009/12/29 20:18:55
Chociaż w wyzwaniu udziału nie brałam i nie przeczytałam też żadnej z książek, to i tak porwałabym wszystkie te z Twojej listy natychmiast i delektowała w nimi w wolnym czasie.
Szczególnie interesujące są pozycje z Egiptu oraz Izraela. Liban zaś nawet posiadam i już nie mogę doczekać się, gdy przeczytam Hakwatiego.

Gratuluję wypełnienia wyzwania :)
-
agnes_plus
2010/01/02 23:42:28
Te wyzwania to super sprawa, na razie w żadnym nie uczestniczyłam, ale śledzę z zainteresowaniem.